Wolontariat
Wolontariusz powinien:
- Być pewnym
Zastanów się, dlaczego chcesz pomagać innym ludziom. - Być przekonanym
Nie oferuj swej pomocy, jeżeli nie jesteś przekonany o wartości tego, co robisz. - Być lojalnym
Zgłaszaj sugestie, nie "uderzaj" w innych. - Przestrzegać zasad
Nie krytykuj rzeczy, których nie rozumiesz. Może okazać się, że mają swoje uzasadnienie. - Mówić otwarcie
Pytaj o rzeczy, których nie rozumiesz. Nie pozwól, by tłumione wątpliwości i frustracje odciągnęły cię od tego, co najważniejsze, bądź zmieniły w osobę stwarzającą problemy. - Chętnie uczyć się
Rozszerzaj swoją wiedzę. - Stale się rozwijać
Staraj się wiedzieć jak najwięcej o Twojej organizacji i pracy. Nie sprzeciwiać się kontroli nad sobą Będziesz pracował lepiej i z większą satysfakcją, wykonując to, czego od Ciebie się oczekuje. - Być osobą, na której można polegać
Praca jest zobowiązaniem. Wykonuj to, co zgodziłeś się zrobić. Nie składaj obietnic, których nie jesteś w stanie spełnić. - Działać w zespole
Znajdź dla siebie miejsce w grupie. Samotnik działający na własną rękę jest mało skuteczny.
Z pamiętnika wolontariusza
W listopadzie tego roku brałam udział i pomagałam w programie „Lepsze jutro” dla usamodzielnionych wychowanków Domu Dziecka z Legnicy. Bardzo cieszę się , że wzięłam w tym projekcie udział, ponieważ mogłam się dowiedzieć bardzo wielu praktycznych wskazówek. Wiem w jaki sposób gospodarować swoim czasem i pieniędzmi tak, aby ich nie marnować, a także dowiedziałam się ciekawych spostrzeżeń na temat własnego charakteru i jednocześnie poznałam swoje słabe i mocne strony. Moim zdaniem każdy młody człowiek powinien wziąć udział w takim programie, ponieważ to daje możliwości lepszego poznania samego siebie jak również daje perspektywy na lepsze jutro.
Gosia M.
Program "Lepsze jutro", który się niedawno zakończył pozwolił mi nauczyć się kilku potrzebnych w przyszłości rzeczy np. jak i gdzie szukać pracy, jak najlepiej zaprezentować się przyszłemu pracodawcy itd. Mam nadzieję, że takie akcje będą się jeszcze odbywały, gdyż naprawdę pomagaj nam młodzieży wejść w dorosłe życie:)
Ania W.
Od pewnego czasu jestem wolontariuszką w Fundacji ESPA. Nie odczuwam tego na co dzień, ponieważ nie codziennie robię coś jako wolontariusz, jednak każdorazowo, gdy jestem zaangażowana w jakąś akcję jestem w mniejszym lub większym stopniu podekscytowana. Każde słowo, które mam wypowiedzieć publicznie, mimo że jest kierowane najczęściej do małych dzieci jest dla mnie pewnym wyzwaniem. Przed prowadzeniem konkursów dla dzieci podczas "Gwiazdkowej Niespodzianki" w Gniewomierzu byłam bardzo zestresowana jednak przełamałam w sobie barierę i naprawdę cieszyłam się czasem, który spędziłam z tymi dziećmi. Bycie wolontariuszem sprawia, że czuje się lepszym człowiekiem. Chociaż czasem nie chce mi się poświęcać swojego czasu to jeśli się zmobilizuje to nigdy nie żałuje. Cieszy mnie każdy uśmiech dziecka i to właśnie świadomość, że moja pomoc wnosi do czyjegoś życia chociaż małą cząstkę radości sprawia, że jestem szczęśliwa z bycia wolontariuszem.
Ola D.
Najbardziej w pamięci utkwiła mi "Gwiazdkowa Niespodzianka". Gdy rozdawałam prezenty dzieciom, widziałam ich uśmiechy i zadowolenie z otrzymanych prezentów. Dla mnie osobiście bycie wolontariuszem jest bardzo interesującym, a zarazem dużo uczącym zajęciem. Kiedy wiem, że to co robię ma jakiś sens i nie robię tego na darmo czuję wielką satysfakcję i radość :)
Karolina J.
Gwiazdkowa niespodzianka 2006/2007 To było udane spotkanie z dziećmi. Na początku nie wiedziałam jak mam się zachowywać wobec narastającej liczby dzieci, które przychodziły wraz ze swoimi rodzicami. Ale po pierwszej i drugiej imprezie już się oswoiłam na tyle, że podczas trzeciego spotkania mogłam swobodnie skakać, śpiewać, rozmawiać z dziećmi, a nawet opowiedzieć im moją historię życia, co było wcześniej zaplanowane. Widziałam jak te dzieci odżyły na tym spotkaniu. Kiedy przychodziły to były nieśmiałe i trochę zakłopotane, ale po rozdaniu paczek już się uśmiechały i były bardzo szczęśliwe.
Punkt pomocy:
Pamiętam początki rozdawania odzieży, kiedy nie przychodziło za wiele osób, a ja wraz z inną wolontariuszką Anią, przychodziłyśmy, aby układać odzież do pudełek. To było niesamowite snuć marzenie, co będzie dalej, jaki będzie owoc naszej pracy. Nigdy bym nie przepuszczała, że tak to fajnie się rozwinie. Zaczęło przychodzić coraz więcej osób, nasi podopieczni zaczęli zapraszać swoich znajomych i tak krąg korzystających z punktu rozszerzał swoją działalność. Teraz widzę, że pokora w małych rzeczach się opłaca. Warto nie gardzić małymi początkami, aby zobaczyć wielki koniec. Wierzę, że punkt będzie dalej się rozwijał i ludzie znajda odpowiednią w nim pomoc dla siebie i swoich rodzin. Bardzo tego życzę naszej grupie wolontariuszy oraz Fundacji.
Alina





